Książka dostępna jest praktycznie w każdej księgarni. Opisane są w niej zdarzenia jakie zaobserwował autor książki od początku rewolucji na Majdanie aż po grudzień 2014. Książka ma 238 stron, da się ją bez problemu przeczytać w dwa,trzy dni. Autorem jest Paweł Pieniążek który jako jeden z nielicznych dziennikarzy w Ukrainie potrafi biegle posługiwać się językiem Ukraińskim i Rosyjskim. Podobno wiele Polskich reportaży z Ukrainy opartych jest na jego doświadczeniu i opinii w danym wąskim temacie dotyczącym tego specyficznego okresu.

Opisy i sytuacja które autor napotkał na swojej drodze są w sposób bardzo realistyczny i ciekawy przedstawione. Wszystkie zdarzenia tyczą się opisu powstawania dwóch nieuznawanych przez prawie cały świat podmiotów które roboczo nazwane są „NowoRosją” czyli byłe tereny (i to w nie kompletnej części) region Doniecki oraz sąsiadującym z nim Ługańsk i jego pobliska okolica. Autor wielokrotnie przybywał w okresie marzec 2014 – grudzień 2014 po stronie separatystów w „Donbasie” oraz na linii frontu wojsk Ukraińskich (Operacja Antyterrorystyczna „ATO” – bo tak się do prawie połowy 2015 roku nazywała przez władzę Ukrainy operacja wojskowa na wschodnich terenach swojego kraju).

W książce na pewno każdy fascynat źródeł i informacji o obecnej wojnie pomiędzy Ukrainą a Rosją znajdzie „content” który zadowoli każdego. Czyli wnikliwy opis poszczególnych sytuacji które rodziły bunt na tych terenach: niedowierzanie zwolenników Ukraińskiego Państwa, oddawanie urzędowej władzy w ręce ekstremistów, brak odpowiedniej reakcji Państwa Ukraińskiego na pierwsze rozkłady systemu itp. Wszystko okraszone zupełnie inną wiedzą niż oglądanie wybuchów czy filmików z YouTube na temat tej wojny. Ta książka to doskonałe uzupełnienie wiedzy o tym jak „pierwsze wozy opancerzone BMP które kierowały się w stronę zbuntowanych terenów zostawały otoczone przez demonstrantów i przejmowane drogą pokojową”.

Książka moim zdaniem potwierdza kilka ważnych faktów które złączyły się na powstanie konflikt Rosyjsko – Ukraińskich:

1. Ludzie żyjący na terenach regionu Donieckiego i Ługańskiego to w większości społeczeństwo któremu było obojętna egzystencja w Państwie Ukraińskim, Rosyjskim i czy jakimś innym niezależnym terytorium. Ich głównym zainteresowaniem było zdobycie pracy, pożywienia, rzadko wgłębiali się w intelektualne rozpatrywanie wątków politycznych, są podatni na każdą propagandę (zwłaszcza Ci ludzie wychowani na styl spędzania wolnego po pracy czasu tylko przed telewizorem)

2. Faktem jest również to że Rosja miała identyczny plan (i go realizowała) jak na Krymie. Czyli w 2014 roku odbyło się dużo strajków, wieców, zgromadzeń na których „urabiano” ludzi z ‚Donbasu’ pod propagandę Rosyjską. Na YouTubie jest mnóstwo filmów z tamtego okresu przedstawiających tych samych różnie ucharakteryzowanych osób na kilku ‚spontanicznych’ strajkach… nawet poodkrywani zostali aktorzy z Rosyjskich mniej znanych teatrów itp…

3. Ludzie z okolic Doniecka i Ługańska są nazywani przez pozostała część Ukrainy jako ludzie „zombi” społeczeństwo przez lata degradowane polityką i propagandą sowiecką.

4. Ukraina mogła w miesiącach kwiecień, maj, czerwiec 2014 bez problemu rozprawić się z pojedyńczą chuliganką i separatystami na terenie Donbasu którzy podburzają do autonomii – bierność władz, korupcja (wysyłanie rozkazów z terenów Kijowa) które w inny sposób były realizowane w tamtym momencie, brak realnego sprawowania nad milicją i kadrą zarządzającą w Donbasie była gwoździem do trumny i okazją dla tzw. regionalnych watażków sponsorowanych pieniędzmi pochodzącymi z Rosji…

5. Achemtowowi (Ukraińskiemu Oligarchowi który de facto decydował o największych finansowych zamówieniach w tym regionie) wymknęło się z pod kontroli bezpośrednie wpływanie na ludzi którzy zaczęli realizować rewoltę na terenach Donbasu.

6. Sam Semen Semenczenko (najsławniejszy Ukraiński żołnierz oraz deputowany który pochodzi z Doniecka) przyznał również w tej książce że pierwsze poczynania rewolty w wschodnich terenach Ukrainy można było w jeden dzień usunąć i zapanować nad całym regionem. Zobaczcie sobie jak blisko (przyszły najważniejszy założyciel Ukraińskiego batalionu „Donbas” był blisko podczas zmiany sytuacji ustrojowych w Doniecku) poniżej film z przejmowania i głosowania w głównej radzie budynku urzędowego w Doniecku (Semen Semenczenko pojawia się od 10 sekundy w płaszczu i przechodzi z telefonem przez obrady). Podejrzewam że Putin wychyla całą szklankę 100ml 40% płynu na samą myśl że najważniejszy dowódca Ukraiński tak incognito rozszyfrowywał o obserwował przejmowanie ‚po cichu’ jego kraju. Dziś pewnie za uśmiercenie Semenczenki każdy bohater Donbasu dostanie znacznie więcej niż samochód dla żony Motorolii : )

7. Oddanie a raczej pasowałoby „poddanie” w lato 2014 granicy Ukraińsko – Rosyjskiej bez walki bez próby kontroli było totalnym rozpoczęciem tragedii dla narodu Ukraińskiego. To uważam było najważniejszym faktem który rząd, władza, politycy nie przemyśleli albo nie wyobrażali sobie że takie coś może się zdarzyć. Zastanawiam się jakie kontrolne mechanizmy rząd Ukrainy próbował wdrożyć w momencie utraty Krymu a posiadania nadal Donbasu. Jak to wyglądało na przejściach granicznych? czy Ukraina je w ogóle kontrolowała? czy była tam jakakolwiek realna siła i rozporządzenia które wcześniej decydowały o kontroli ludności Rosyjskiej i przemycanych przez nich towarów? sprzętu? ciężarówek? przecież normalnie zastanawiając się przewiezienie przez granicę jakiejkolwiek broni powinno być niemożliwe…

8. Obecnie chcąc nie chcąc „ludzie zombi z Rosyjskiego mira” czyli społeczeństwo Donbasu doskonale zrozumiało gdzie tkwił progres, droga do lepszego świata i realnego wzbogacanie się, autor książki „pozdrowienia z NowoRosji” doskonale opisuje funkcjonalność gospodarki Doniecka (99% pozamykanych restauracji, sklepów z żywnością itp. ) w przeciągu kilkunastu miesięcy opisuje ilość osób chodzących po głównych ulicach Doniecka która zmniejszyła się a raczej przekształciła z normalnej rodzinnej ludności do zerowych korków, żołnierzy kalek żebrzących po ulicach i znikomej ilości kobiet oraz dzieci.

9. Praktycznie na dzień dzisiejszy nikogo w „NowoRosji” nie ma prócz żołnierzy Rosyjskich, napływowej ludności Rosyjskiej (uwolnienie więźniów z Rosji i skierowanie ich z biletem w jedną stronę do Doniecka), najemników którym płaci się za wojnę oraz bardzo skromnych pozostałościach po tamtejszej ludności. Wszyscy rodowici mieszkańcy Donbasu wyjechali stamtąd – nie ma co się dziwić skoro sytuacja jest totalnie niepewna bo nie wiadomo gdzie „Putin” się zatrzyma…

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany