Tym razem tą książkę zakupiliśmy w księgarni „Ś… K…” – liczy około 260 stron, autorem jest Igor Miecik. Jest zupełnie inaczej napisana niż „Pozdrowienia z NowoRosji” – przede wszystkim charakteryzuje się bardzo często długimi i szczegółowymi opisami rodzinnymi – lecz jest to niesamowity plus dzięki któremu można poznać życie i atmosferę w Ukrainie na podstawie wnikliwych opisów i wytłumaczeń poszczególnych sytuacji.

Książka to opis wrażeń i wspomnień z podróży przez całą Ukrainę w poszukiwaniu rodzeństwa. Autor podąża przez Ukrainę z dziecięcymi wspomnieniami i zadaniem odszukania sióstr z której wszystkie trzy wybrały różne drogi. Pierwsza zamieszkuje Kijów druga Donbas, trzecia uciekła do Moskwy. Autentyczna podróż przez tereny okupowane przez Rosyjskich separatystów.

Pierwsze rozdziały to opis przygody rozpoczynający się od przygotowań i podróży z pod Polskiej granicy przez przebywanie w Lwowie (i skupieniu się na przykład na opisie atmosfery w jednej z najpopularniejszych kawiarenek Prawego Sektora) – z dużą wnikliwością można dowiedzieć się o myśleniu i wizji własnego kraju przez Ukraińców. Bardzo fajnie przedstawiony jest opis sytuacji na Majdanie – autor książki opowiada o mało znanych faktach które w miasteczku namiotowym na Majdanie były wśród uczestników najczęściej wymieniane jak tematy o „Titiuszkach Rosyjskich” łapaniu „na mieście” poza granicami Majdanu najważniejszych uczestników. Torturach, porwaniach i do dzisiaj liście zaginionych którzy w tamtym okresie walczyli o uwolnienie się od władzy Janukowycza.

Dopiero połowa książki to zetknięcie się z prawdziwym frontem i opisem ostatnich dni pod okrążeniem pod Iłowajskiem.

Gdy już spaliliśmy wszystkie wozy BMP, gdy od kilku dni jedliśmy zupę z pokrzywą zalaną ciepłą wodą z kałuży dotarło do mnie że będziemy się wraz z towarzyszącą mi grupą żołnierzy przemieszczać się przez linię frontu po to by przerwać „pierścień” i wydostać się na wolność w stronę pierwszego punktu Armii Ukraińskiej.

Cytaty w książce są naprawdę okraszone bardzo ciekawymi opisami które rzadko można w postaci „historii” przeczytać w internecie. Część rozdziałów przeznaczona jest na osobne historie dotyczące Krymu. Autor kilkakrotnie poleca obejrzenie filmu „Bandycki Krym” który ukazuje tworzenie się Rosyjskojęzycznej mafii na Krymie i struktur „kryszy” -gdzie każdy ma swojego ochroniarza (prywatnego pupila) któremu płaci się wynagrodzenie (haracz).

Książka bogata jest w bardzo fajne przysłowia które wcześniej w internecie czy innych publikacjach nie występowały: „W Rosji każdy ma swoją kryszę, kryszę ma warsztat samochodowy, piekarnia, restauracja. Wszystko idzie do góry. A na samym szczycie największą kryszą wśród Moskali jest Kreml” (…)

Polecam każdemu przeczytanie. Jeśli interesujecie się tematyką obecnej Ukrainy – koszt książki to ok 32 złote.

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany