Rosja, Białotuś, Ukraina mają zupełnie inny, bardziej szerszy rozstaw szyn kolejowych które kładzono przed obiema wojnami światowymi. Z tego co pamiętam z historii to jedynym argumentem za tą odmiennością było wg. Władzy sowieckiej kontrola nad przepakowywanymi bagażami. Przyznam szczerze że ta decyzja do dzisiaj ma konsekwencje i odróżnia pozostałe europejskie kraje od tych z „bloku wschodniego”. Tak więc cała historia kolejii w Ukrainie jest zupełnie z innej bajki.

Cała akcja trwa ponad godzinę. Przed wymianą płyty podłogowej pociąg jest wycofywany do dużych hal kolejowych, gdzie w zamknięciu ukraińscy mechanicy wymienią koła jak i podłoże w każdym z wagonów. Tutaj również odczepiane są wagony z miejscami siedzącymi które z Kijowa do granicy z Polską obsługiwały pasażerów na tej trasie. W tym czasie podnoszony jest każdy z wagon z osobna na ogromnych podnośnikach. Nie można wychodzić z wagonów, nie można w tym czasie również chodzi do toalety (są zamknięte przez konduktora na czas wymiany). Przed wjazdem do hali zostaną Wam wzięte paszporty i oddane przez celników dopiero po wymianie podłoża.

Kontrola celna w powrotną stronę z Kijowa do Warszawy jest o wiele razy dokładniejsza niż do Ukrainy. Do wagonu wchodzi 2-3 celników, zadają głównie 4 pytania które się rotują wzajemnie: skąd jedziesz? gdzie byliście? Ile alkoholu macie? Ile papierosów? Celnicy nie mówią po angielsku… co jest tu standardem (ale po Polsku da się dogadać). Wyrywkowo każdemu pasażerowi każą przynajmniej jedną torbę otworzyć, generalnie są bardzo mili i cierpliwie starają się inaczej zadać pytanie jeśli nie mogą dojść do kompromisu w odpowiedzi. Na koniec ciekawe gażety jakie zauważyć można u celników: to przenośne skanery toreb, szpikulce które wkuwają w materace i koce – sprawdzając czy cokolwiek w nich może być ukryte. Każda kratka, uchylony otwór jest już od Kijowa zaplombowany tak by celnik najważniejsze miejsca mógł od razu stwierdzić czy zostały naruszone czy nie warto otwierać. To już nie te lata w których to celnicy metodą na pukanie odkrywali puste czy wolne przestrzenie między warstwami pociągu.